7 muzycznych zabaw na wakacje

Portrait of cute boy with headphones traveling in the train

Daleko jeszcze? Nudzę się! A mogę pograć na telefonie? Brzmi znajomo? Mamo, a zagramy?
No to zagrajmy. Kiedy już oczy od gry na telefonach i tabletach świecą w ciemnościach, a podróż jeszcze trwa. Albo nuda jakaś domowo-wakacyjna, bo już 5 dzień, bez przerwy na noc, leje. Oto pakiecik muzycznych propozycji. Część z nich sprawdzi się w podróży, na campingu, czy w dzień najazdu rodziny z pociechami.

Nietoperz
Jedna osoba zamyka oczy, a druga podaje dźwięk lub odgłos. Może to być np. stuknięcie o coś w samochodzie, poszuranie torebką, zamykanie książki, odpinanie rzepów… Co tylko macie pod ręką. Oczywiście w domu możliwości jest jeszcze więcej. Można postukać w kaloryfer, otwierać szafki, spuszczać wodę… Grę przy większej liczbie osób można zmodyfikować i zrobić konkurs, która z osób szybciej odgadnie źródło dźwięku.

Forte-Piano
Muzyczna wersja Ciepło-Zimno.
– dowolny, niewielki przedmiot, który będziemy ukrywać
– instrumenty muzyczne. Mogą to być własnoręcznie wykonane „maryżasy”.
– jeśli nie mamy żadnych instrumentów to możemy śpiewać piosenkę
Jedna z osób wychodzi z pomieszczenia na czas ukrywania wybranego przedmiotu. Po powrocie musi go odszukać wg tego co słyszy. Kiedy pozostałe osoby grają głośno (forte) – przedmiot jest bardzo blisko, kiedy ciszej – znaczy że się od niego oddala, a kiedy zupełnie cicho (piano), oddaliła się bardzo od kryjówki. Pomiędzy forte (głośno), a piano (cicho) pojawia się też crescendo czyt. kreszendo, czyli coraz głośniej oraz decrescendo czyt. dekreszendo, coraz ciszej. Są to włoskie nazwy używane w literaturze muzycznej. No i przy okazji mamy małą lekcję języka włoskiego 😉

IMG_2960

Stop muzyka
Włączamy muzykę lub gramy, lub śpiewamy. Pozostałe osoby tańczą luźno w stylu dowolnym. Gdy muzyka nagle milknie wszyscy powinni też się zatrzymać i ani drgnąć. Zabawa może przybrać kilka wersji w różnych modyfikacjach:
a) ktoś kto się poruszy zdobywa punkt (im więcej masz punktów tym gorzej)
b) ktoś kto się poruszy odpada z gry (wersja dla twardzieli, którzy nie będą histeryzować po odpadnięciu)
c) wszyscy powinni zatrzymać się w jakiś pozach jak „pomniki”
d) zamiast zatrzymywać się w pozach staramy się usiąść na krzesłach/poduszkach/zaznaczonych na ziemi kołach, których zawsze jest o jedno mniej niż tańczących
e) taniec do muzyki jest narzucony jakąś tematyką np. wszyscy poruszają się jak słonie lub węże czy roboty
f) każdy losuje obrazek/figurkę zwierzaka którym staje się w czasie zabawy i tak stara się poruszać/zatrzymywać
g) na pewno można zmiksować wersje ze sobą

Ciuciubabka dźwiękowa
Osoba, która ma zawiązane oczy, musi wyłonić z grupy tę, która gra na instrumencie lub śpiewa. Oczywiście, żeby nie doszło do paniki, gra lub śpiew musi wychodzić od jednej osoby 😉

Narysuj co słyszysz
Potrzebujemy kredki/farby/flamastry, co wolimy i co mamy ze sobą. Oczywiście kartki, a najlepiej duże arkusze papieru np.szarego. Zadanie jest proste i można nim uspokoić rozbrykaną brygadę, nie tylko jednego małolata. Należy stworzyć ilustrację do słuchanej muzyki. Najlepiej sprawdza się przy tym muzyka filmowa (np. z filmów Wielki Błękit, Marzyciel, Vengo, Star Wars) lub programowa, czyli taka, która została opatrzona przez kompozytora „konkretnym” tytułem (np. Obrazki z wystawy, Dziadek do orzechów,… ). Oczywiście „artyści” powinni nadać swoje tytuły,a tytuły utworów poznać po skończeniu pracy.

Taniec niesłyszaniec
Domowa wersja Silent Disco.
Macie dość słuchania tych samych utworów o które proszą dzieciaki? Znam to. Też kiedyś lubiłam muzykę ze Star Wars. Urządźcie cichą potańcówkę. Wymaga to tylko jednego wyrzeczenia – musicie pożyczyć im swoje smartfony ze słuchawkami. Sami spokojnie poczytajcie, porozmawiajcie lub rozkoszujcie się winkiem, a dzieciaki ze słuchawkami na uszach na potańcówkę. Żadne z nich nie marudzi co do wyboru utworu, bo każde może słuchać innej piosenki, choć tańczą naturalnie grupowo. Jeśli nie wiecie jaką playlistę wybrać, podrzucam naszą „Piosenkową Spiżarnię”. „Tańczymy labada” może rozkręcić imprezę, za to „Ta Dorotka” na dobry finał.

Piosenki zmyślone
Tu już nie potrzebujemy ani przestrzeni, ani rekwizytów, sama wyobraźnia wystarczy. Wymyślanie własnych piosenek to radocha na całego, choć oczywiście należy przygotować się na hymny i ody do kupy, glutów czy bąków. Tak przynajmniej jest u nas 😉 No i tu mamy dwie opcje:
a) wymyślamy tekst do znanej nam wszystkim melodii
b) tekst i muzyka są w 100% autorskie
Tematy same się narzucają, szczególnie w podróży, gdy widzimy świat przez okno samochodu lub w czasie spaceru.

Bawcie się dobrze!

 

Jeden komentarz w “7 muzycznych zabaw na wakacje

  1. Bardzo fajny wpis, jaki inspirujący :) W przyszłości chętnie wykorzystam :) Obecnie 7mc Zuza leci z tym samym repertuarem: Kotek, 5 Murzynków i zABKI.. ŚpiewamNON STOP 😉

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

 
Facebook IconYouTube IconZobacz nas na G+Zobacz nas na G+Zobacz nas na G+