Czas środkowo-Chopinowski.

IMG_3298

Konkurs Chopinowski jest trochę jak zaćmienie Słońca lub Księżyca. Kiedy pomyślę o tym, że następny za 5 lat to boję się czy doczekam i w jakich okolicznościach. Idka, która teraz uczy się chodzić, pójdzie wtedy do szkoły, a Kostek, chociaż dziś siedzi w Ib, będzie grzał wrotki do gimnazjum. Aaaaaaa!!!!! Nie wierzę!

Wytrzymuję te przemądrzałe komentarze krytyków i gości przed mikrofonem w Dwójce. Mówię tu o Dwójce Polskiego Radia oczywiście, bo przecież poza TVP Kultura i TVP HD to chyba nikt więcej tego nie śledzi. Hmn… cóż, Chopin to nie jest ta twarz, która brzmi znajomo, choć obstawiam, że jego pojawienie się w talent szołach zostałoby zauważone. No to w tej Dwójce, której słucham na miejscu, wytykają każde potknięcie i inną wrażliwość tych już wyśrubowanych pianistów. Ale nie popsują mi radości słuchania w wełnianych skarpetach i kawą Inką. Pokręcą niektórzy nosem, że co to za słuchanie Chopina?! Toż w sali koncertowej, w sztywnym gajerku czy sukni na rzadkie wyjścia i z powstrzymywanym kaszlem, to się liczy! Zauważyliście? Zawsze rozlega się kaszel po grze w trakcie transmisji z koncertów! Jakby siedzący tam gromadzili w sobie takie napięcie, że jak przynajmniej nie chrząkną to wykonanie nie będzie zaliczone 😉 A właśnie że tak sobie będę słuchać i jeszcze w trakcie scherzo wyjdę do toalety, zrobię Idce mleko, a ona zaśnie przy kolejnym pianiście z dalekiej Korei. Tak spędzi swój pierwszy Konkurs Chopinowski. Kto go wygra? Polak? Gdy zasypiałam w jej wieku zwyciężył Zimermann. Oczywiście nie pamiętam tego. Pewnie rodzice oglądali to wydarzenie w czarno-białej TVP, z którą 2 konkursy później śledziłam z nutami na kolanach jak grają to co widzę na pięciolinii. Pamiętam też, że wcześniej emocjonowano się aferą wokół Pogorelića. A potem czasy internatu i kłótnie przed telewizorem w świetlicy o to, czyja platoniczna miłość do Wojtka Świtały jest większa:) Gdybyś się nie rozchorował to byłoby pierwsze miejsce w 1990! 😉 Każdy kolejny konkurs to jakiś krok milowy i zmiany. Ten z Blachaczem to jeszcze bez Tomka, a sprzed pięciu lat to już z Kostkiem. Przy tym jesteśmy w kwartecie, nie licząc psa. Uzbierało się. Różnie można odmierzać czas. Kalendarzem chińskim, azteckim, majów, żydowskim. Jestem już w wieku, w którym łatwiej liczyć Konkursy Chopinowskie niż wiosny. No to Wszystkiego Najlepszego Chopinowskiego!

DIY pianista z fortepianem dostępny na stronie Chopin Dzieciom razem z wieloma innymi atrakcjami, od Chopina do pokolorowania po interaktywne puzzle.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

 
Facebook IconYouTube IconZobacz nas na G+Zobacz nas na G+Zobacz nas na G+