Marakasy ryżowe – „maryżasy”.

IMG_2729

 

Do wykonania „maryżasów” nie potrzebujemy wiele. Jak sama nazwa podpowiada:
– ryż, który wcześniej kolorujemy. Jak? Na przykład tak jak tutaj
– przeźroczyste, plastikowe opakowania lub butelki. U nas zagrały butelki po sokach dla Idki.
– kolorowe papiery, taśmy
– taśma klejąca
– nożyczki
– muzyka. U nas nic się nie przebiło, za to teraz przy pisaniu Sting.

IMG_2723

Ryż wsypujemy do czystych, suchych butelek pozbawionych etykiety (tak, będą niegrzeczne;)). Przygotujcie się na szaleństwo i totalną rozsypankę. Ciekawe czy biały ryż też wzbudziłby takie emocje.

IMG_2727-1

U nas w pewnym momencie pojawiły się oczy …

IMG_2739

i na to wszystko przyszły markery …

IMG_2743-1

a potem nikt już nie potrafił powstrzymać tej przerażającej fali energii, której ofiarą padły „maryżasy” przeradzając się tym samym w „przerażasy”.

IMG_2775-1

Mimo to ex-maryżasy wydają uroczy dźwięk. Przekonajcie się „nausznie” sami.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

 
Facebook IconYouTube IconZobacz nas na G+Zobacz nas na G+Zobacz nas na G+